Wcinasz żelazo tonami, a Twoja anemia Cię nie opuszcza? Sprawdź, co zaproponowałby stary Chińczyk!

Aktualizacja: 24 lip 2019

#anemia #niedokrwistość #niedobórkrwi #jagodygoji #czarnysezam #chińskamedycyna #żelazo #ferrytyna #pasożyty #jelita #ziołachińskie

Uwaga! Ten artykuł może kompletnie zmienić Twoje dotychczasowe postrzeganie problemu, z którym borykasz się…jak to już długo? Z reguły problem niedokrwistości z niedoboru żelaza wygląda mniej więcej tak: suplementacja żelaza -> wzrost hemoglobiny -> przerwa od łykania -> spadek hemoglobiny - suplementacja żelaza i tak mniej więcej w nieskończoność. Twój lekarz zdaje się nie mieć innego pomysłu? (wybacz te zgryźliwe uwagi). Ignorancja w tym temacie ostatnio przerasta najśmielsze oczekiwania. Nie wspominając już o niediagnozowaniu jednoczesnego deficytu B12 (+folianów), ale po co wczytywać się w wyniki morfologii, skoro żelazo zwykle dawało radę?


O ile nie masz genetycznych tendencji do gubienia tego tlenonośnego pierwiastka, to jest spora szansa, że niezidentyfikowana przyczyna wciąż siedzi w Tobie. Musisz wiedzieć, że możesz zrobić wiele, po pierwsze usunąć przyczynę, po drugie odżywić krew za sprawą superpokarmów (i nie mam tutaj wcale na myśli wątróbki), po trzecie wdrożyć nietoksyczne zioła i substancje naturalne, które Twoją ferrytynę (zapasy żelaza w organizmie) wyniosą na satysakcjonujący level.

Dlaczego nie powinieneś przyjmować suplementów żelaza?


Wielokrotnie wykazano, że doustne przyjmowanie soli żelaza przyczynia się do wytwarzania reaktywnych form tlenu, a zatem wyzwalany jest w organizmie stres oksydacyjny. To tajemnicze zjawisko ma związek z szeregiem niekorzystnych zmian zachodzących w komórce (uszkodzenia mitochondriów, dysfunkcja retikulum endoplazmatycznego), które prowadzić mogą bezpośrednio do jej obumarcia. Najczęściej zaś dochodzi do zniszczenia komórek nabłonka jelitowego, w wyniku czego zostaje zaburzona integralność bariery jelitowej (Twoje trzewia stają się bardziej przepuszczalne dla alergenów, toksyn, patogenów). Na podłożu „nieszczelnych jelit” dochodzi do rozwoju chorób autoimmunizacyjnych, alergii i nadwrażliwości na pokarm, rozmaitych chorób zapalnych (ale o tym innym razem).


Na domiar złego niektóre badania wskazują na związek przyjmowania jonów żelaza z nasileniem stanu zapalnego w obrębie jelit i zmianą składu mikroflory jelitowej. Stan zapalny w obrębie jelit predysponuje zaś do wystąpienia zapalenia w całym systemie. Zaobserwowano także korelację dodatnią pomiędzy suplementacją żelaza oraz zwiększonym ryzykiem procesów nowotworzenia. Poza tym naukowcy są również zgodni co do tego, że czasowe podnoszenie poziomu żelaza w organizmie silniej związane jest z ryzykiem zawału serca, niż u osoby, u której stwierdzono wysoki poziom cholesterolu czy nadciśnienie tętnicze. Według innych danych niższy poziom żelaza może stanowić doskonałą ochronę przed chorobami zakaźnymi, białaczką i nowotworami limfatycznymi (nie zawsze więcej oznacza lepiej). W każdym razie morał jest taki, że żelazo powinno się suplementować tylko i wyłącznie w uzasadnionych przypadkach. Niestety rzeczywistość wygląda inaczej i często dochodzi w tej kwestii do licznych nadużyć.


Co możesz zrobić, żeby uporać się z anemią?


Niedokrwistość jest jedynie objawem - żeby odpowiedzieć na to pytanie należy zidentyfikować jej przyczynę. Można by ich wymienić co najmniej kilka: niedoborowa dieta (zbyt mało produktów obfitujących w żelazo, witaminę C), zespół złego wchłaniania (celiakia, alergie pokarmowe), zaburzenia składu mikrobiomu jelitowego, obecność pasożytów w przewodzie pokarmowym, Helicobacter w żołądku, ukryte krwawienia z przewodu pokarmowego (wrzody żołądka), nadmiar kawy i herbaty, intensywny wysiłek fizyczny lub intelektualny, nadmiar jonów wapnia w diecie, krwotoki, obfite miesiączki, czy palenie tytoniu.

O ile przyczyny numer 1, 2 i 3 mogą wydać się oczywiste, to założę się, że pasożyty żyjące wewnątrz Ciebie już niekoniecznie. Podżeranie żelaza przez niechcianych gości w Twoim przewodzie pokarmowym, może stanowić główną przyczynę Twojej anemii, a ich pozbycie się w wielu przypadkach zakańcza problem. Kwestia pasożytów wydaje się być wciąż tematem tabu w społeczeństwie, w którym przeciętny przedstawiciel służby zdrowia reaguje co najmniej ambiwalentnie na tego typu domysły. O ile obecność jednego gatunku robali może nie wnieść żadnych zmian do Twojego codziennego funkcjonowania, dwa lub trzy zdecydowanie upośledzą już funkcjonowanie przewodu pokarmowego, odpornościowego, a do krwiobiegu zaczną uwalniać się toksyczne metabolity tychże patogenów. W każdym razie eradykacja pasożytów to pierwsze co powinieneś zrobić, jeżeli od dawna dotyczy Cię problem niedokrwistości. Sposobów jest wiele, ale najlepiej zrobisz udając się do wyspecjalizowanego terapeuty/lekarza medycyny holistycznej. Dopiero kolejnym krokiem będą działania nakierowane na wzmocnienie funkcji układu pokarmowego (odbudowa jelit) i optymalne „odżywienie krwi”.


Czy „niedobór krwi” to to samo co anemia?


Spośród wzorców patologii klasyfikowanych przez Tradycyjną Medycynę Chińską wyróżnić możemy tak zwany „niedobór krwi”. Ogromną zaletą medycyny wschodu jest to, że stawia ona przede wszystkim na profilaktykę, w związku z czym potrafi rozpoznać pewne zaburzenia na długo przed pojawieniem się dowodów w postaci wyników badań laboratoryjnych. Chiński lekarz może zatem rozpoznać symptomy niedokrwistości jeszcze zanim hemoglobina spadnie poniżej normy. Do objawów „niedoboru krwi” zaliczyć możemy:


- Łamliwe, kruche paznokcie,

- Suchą, swędzącą skórę,

- Nadwrażliwość na światło,

- Zaburzenia widzenia, nieostre widzenie,

- Drętwienie kończyn,

- Obniżoną pamięć, koncentrację,

- Bezsenność lub wybudzanie w nocy

- Intensywne sny

- Zawroty głowy

- Kołatanie serca

- Lekkie drżenie języka

- Blada twarz, język, spojówki,

- Zaburzenia ginekologiczne


Jakie rozwiązanie znalazłby więc stary Chińczyk?


Medycyna Chińska to przede wszystkim leczenie poprzez dobór odpowiednich pokarmów, ziół i przypraw. Jeżeli zindentyfikowałeś u siebie objawy „niedoboru krwi” lub cierpisz na pełnoobjawową anemię, zdecydowanie powinieneś wrzucić do swojego jadłospisu: czerwone daktyle, jagody kolcowoju (goji), czarny sezam, czerwoną fasolę, neutralne i ciepłe termicznie warzywa (marchew, bataty, dynię, ziemniaki, koper włoski), zielone warzywa (szpinak), czerwoną kapustę, buraki (zwłaszcza kiszone), czerwone i pomarańczowe owoce o słodkim smaku (ciemne czereśnie, morele, pomarańcze, figi, daktyle, śliwki, czerwone winogrona), żółtka jaj, a jeśli jesteś mięsożercą skieruj swoją uwagę ku wołowinie, mięsu kaczki, dobrej jakości mięsu z kurczaka. Ze zbóż polecane są natomiast gotowana pszenica orkisz oraz kleisty ryż.


Podręcznik dietetyki klasycznej zaleca z kolei łączyć źródła żelaza hemowego (produkty pochodzenia zwierzęcego) z niehemowym (produkty pochodzenia roślinnego), dla poprawy wchłanialności tego drugiego. Gdzieś na marginesie pamiętaj jednak, że żelazo hemowe uznawane jest za prozapalne i może być inicjatorem stresu oksydacyjnego w organizmie. Jeżeli stosujesz dietę wegetariańską, ale w dużym stopniu opiera się ona na nabiale, możesz mieć problem z wchłanianiem żelaza, gdyż kazeina (białko mleka krowiego) tworzy z nim trudnowchłanialne kompleksy, a jony wapnia konkurują o jego wchłanianie. Weganie mają zwykle lepsze parametry morfologii niż osoby na diecie laktoowowegetariańskiej. Kawa redukuje wchłanianie żelaza o 40%, czarna herbata o 60%. Czerwone wino prowadzi w tym wyścigu utrudniając wchłanianie tego pierwiastka aż o 75%. Występujące w zbożach i nasionach roślin strączkowych związki antyodżywcze (fityniany) mogą także działać na niekorzyść, dlatego dobrym pomysłem jest moczenie nasion roślin strączkowych z dodatkiem soku z cytryny.


Co jeszcze możesz zrobić?


Mądrość i doświadczenie TMC liczy sobie ponad 5000 lat, w porównaniu do 173, które liczy obecnie medycyna zachodnia, toteż chiński lekarz nie będzie namawiał Cię z pewnością na przyjmowanie suplementów żelaza ;) Zaoferuje natomiast spory wachlarz ziół, które poprawią „odżywienie krwi”. Zalicza się do nich Korzeń Dzięgla Chińskiego(Donq Quai), do stosowania w postaci naparu lub suplementu. Jest to zioło ciepłe termicznie, które doskonale sprawdzi się z u kobiet wychłodzonych z problemami hormonalnymi w tle. Korzeń rdestu wielokwiatowego, odżywia krew, a przy okazji „nawilża” jelita ułatwiając wypróżnienia. Bai Shao (Korzeń Piwonii), posiada wyjątkowe właściwości krwiotwórcze, polecane dla osób z tendencją do gromadzenia gorąca w ciele. Bezpieczniejszą i nietoksyczną opcją suplementacji w przypadku niedokrwistości będzie również przyjmowanie witaminy C, która kilkukrotnie zwiększa wchłanianie żelaza w układzie pokarmowym! Wykazano, że suplementacja w dawce 500 mg/dziennie daje lepsze rezultaty w kontekście poprawy morfologii niż suplementacja żelazem!


With Love,


HoloEkspert


Umów się na profesjonalną konsultację holistyczną: https://www.holostrefa.com/umow-wizyte


Bibliografia:

1, 2, 3, 4, 5

Holostrefa Marta Durek

ul. Tylna 10, 67- 400 Wschowa

os. Wichrowe Wzgórze 35/165 

61-699 Poznań

© Holostrefa 2019

  • Facebook - Biały Krąg
  • Instagram - Biały Krąg